Głodówka


Co się działo w weekend? 

Weekend był dziwny. To miał być dzień kefiru i tak właśnie było do południa. Później przypomniałam sobie o tym , że już długo leży mango, które miało tylko odrobinę dojrzeć. Spojrzałam na nie i zobaczyłam, że zaczyna się psuć i jeśli teraz go nie zjem to już tego nie zrobię. Mango to przecież tylko owoc więc nie może tuczyć a ja tak uwielbiam ten owoc. Kocham ten cudowny smak. Postanowiłam , że jem bo przecież nic się nie stanie. STAŁO SIĘ. Zjadłam i poszłam do siebie. Minęła chwila i nie wytrzymałam. Wstałam i przepłukałam usta wodą bo czułam w ustach jego smak. Jest to smak który uwielbiam ale w tamtym momencie mocno mi przeszkadzał. To prawda, że w miarę jedzenia rośnie apetyt. Nie minęła dluższa chwila a ja już poległam. 
Jestem beznadziejna. 
Gruba.




Cały weekend minął okropnie pod względem jedzenia. Całą niedzielę byłam poza domem. Cieszy mnie tylko wizyta na kręglach. Ale dieta to okropność.



Głodówka

Zauważyłam, że lepiej czuje się niejedząc niż jedząc. Łatwiej nie jeść nic niż jeść mało. Skoro nie mam wystarczająco silnej woli to taki jest mój los. Zawiniłam i wiem o tym. Teraz mam szanse się odkupić. Post to moim zdaniem dobry początek. Oczyszczanie organizmu i pobieranie całej energii życiowej z tego co mam sobie. W moim życiu już za bardzo się najadłam. Teraz czas wykorzystać te zapasy. Moją dietą przez jakiś czas będzie odżywianie wewnewewne. Bez żadnego niepotrzebnego smaku. Tylko ja i woda. Bez kawy. Sama czysta, pyszna , bezkaloryczna woda. 





Dzisiejszy jadłospis :

Sniadanie - woda 
Obiad  - woda
Kolacja - woda





Ćwiczenia

*Poranne bieganie ok 3,2 km





Komentarze

  1. Nie martw się, każdemu zdarzają się słabości i zawsze da się to nadrobić ;) Trzymam kciuki, żebyś przetrwała całą głodówkę, na pewno efekty będą nieziemskie! ;*
    Trzymaj się ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że tak będzie . W końcu nie może być inaczej!
      Tobie również powodzenia i wytrwałości!

      Usuń
  2. Kochana moja ;* Trudno stało się nie zadręczaj się tym już tylko wyciągnij wnioski, przemysł sobie to dla czego to się stało. I odpuść ! Szkoda psychiki na to, na pewno jak zrobisz sobie troszkę głodówki to wszystko wróci do normy ;* A następnym razem jak będziesz chciała złamać zasady postawione sobie, przypomnij sobie ten dzień czym się to skończyło. Niech ten dzień będzie lekcją a nie powodem do zadręczania się.
    Kruszynko jesteś tak daleko ! Tyle przeszłaś, tyle schudłaś! Myśl o tym ;* Jesteś już tak daleko, jesteś już tyle chudsza ;* Nie załamuj się teraz. My motylki jesteśmy silne, dzielne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, zrobiłam głupotę za którą teraz pokutuje. Cieszę się, że tak mnie wspierasz ❤

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

1/2 dzień chudego nabiału

konkretny plan

2 dzień głodówki