Posty

Dawno mnie tu nie było

Obraz
Zniknęłam? Poddałam się? Gdzie byłam? Da się zniknąć. Da się poddać. Nie da się przestać. Pro Ana to nie kolejna dieta cud, ktorą możesz stosować przez tydzień a potem o niej zapomnieć. To sposób życia. Będzie już z Tobą zawsze, nawet jak spróbujesz ukryć ją w najgłębszych zakamarkach umysłu to ona i tak będzie. Zniknęłam nie dlatego, że nie mam silnej woli. Zniknęłam bo przez chwilę byłam szczęśliwa. W tamtym momencie wolałam cieszyć się z codzienności nie przejmując się wagą. Po prostu dobrze się bawiłam, przez co w pewnym sensie byłam szczęśliwa.  Minelo szczęście, powrócił smutek A wraz ze smutkiem powróciłam ja. Pro Ana to sposób życia. To sposób radzenia sobie z problemi. Gdy wszystko się wali , jedyną rzeczą przynoszącą satysfakcję jest utrata wagi i poczucie, że każdego dnia jest nas coraz mniej. Tylko Ana mnie kocha. Czuję się niechciana. Brakuje dla mnie miejsca. Nigdzie nie czuje się dobrze. Czy ja potrafię kochać? Jedynym uczuciem...

1/2 dzień chudego nabiału

Obraz
Tak, dzisiaj jadłam To nie sukces, że jadłam. Jedzenie to przecież coś czego organizm "podobno" potrzebuje i naturalne jest to, że raz na jakiś czas wypadało by co zjeść. Sukcesem jest to, że jadłam i odbyło się to w kontrolowany sposób. Mogłam zjeść tyle ile sobie ustaliłam i żadne okoliczności i przeciwności losu nie były w stanie tego zmienić. Dzisiejszy dzień Mimo, że jest dzisiaj sobota ja musiałam być już na 9 w szkole. Znaczy na terenie szkoły bo w rzeczywistości do 14 przebywałam na hali. Zostałam poproszona o pomoc przy wydarzeniu sportowym i będzie to nagrodzone 6.  Od razu byłam przygotowana na to co mnie czeka bo już podczas prośby o tą pomoc zostałam poinformowana, że przysługuje nam pełen dostęp do bufetu, jest dla nas śniadanie, różne bułki, ciasta, jogurty i tym podobno oraz obiad. Podczas rozmowy z Panem, który nas do tego zaangażował a byłam z koleżankami dowiedziałyśmy się, że jak jesteśmy już zmęczone to żebyśmy zjadły jeszcze zupę i m...

2/2 dzień kawy

Obraz
DIETA kawa kawa kawa cele Dzisiaj osiągnęłam wszystkie cele planowane na ten dzień. Oznacza to, że w dzisiejszym dniu miałam kontrolę, mam kontrolę. Oby tak już pozostało. Jednak już więcej nie mogę sobie pozwolić na niejedzenie i już jutro muszę zjeść żeby nie próbować igrać z ogniem. Lepiej się czuję niejedząc no ale trzeba. Dzisiejszy dzień Na dzisiaj planowałam odpoczynek i tak też się stało. W końcu dzisiaj wszystko było tak jak chciałam czyli tak, jak być powinno. Wstałam o 5 ale tym razem nie po to żeby poćwiczyć tylko nauczyć się na kartkówkę z fizyki. Dużo pojęć. Może trochę dziwne ale ja wolę wstać godzinę wcześniej i to wtedy wziąć książkę do ręki niż poświęcić jakikolwiek czas na to dzień wcześniej. Tak już po prostu mam. Potem szkoła. W domu byłam jakoś o 15. Kawka i łóżeczko.  Postanowiłam, że obejrzę coś. Na początku miał to być serial Riverdale ale jednak zdecydowałam się na obejrzenie filmu. Mam kilka filmów zostawionych na taki c...

konkretny plan

Obraz
Już wiem czego chcę Po wielu próbach i błędach jasno określiłam swoje cele i stworzyłam dla siebie plan.  Skończyła się bezmyślność i mam określoną granicę wytrzymałości - 2 dni bez jedzenia. Będzie ciężko Dla normalnego człowieka wyda się to głupie, bezmyślne, nieodpowiedzialne. Nie obchodzi mnie to bo normalni ludzie, którzy mogą jeść wszystko, dużo, słodko, tłusto , czerpać przyjemność z jedzenia mnie nie rozumieją. Tylko Wy - Kochane Motylki i Ana rozumiecie mnie. <3 ĆWICZ DUŻO JEDZ MAŁO Jeść nie potrafię za to ćwiczenie lepiej mi wychodzi. Muszę się nauczyć jeść i to przyjdzie z czasem ale na razie nie do końca jest mi to potrzebne. Lepiej się czuje nie jedząc. Myślę, że Anie to się podoba. Będzie sporo głodówek , trochę jedzenia i stan pośredni czyli na kawie. Uwielbiam to wypełnienie i odebranie jakiejkolwiek ochoty na jedzenie. Do tego daje energię - ideał. DIETA                 ...

Granica wytrzymałości

Obraz
Nie jestem słaba Po prostu mam granice wytrzymałości Nie pisałam wczoraj. dlaczego? - bo próbowałam przekroczyć granicę mojej wytrzymałości. Źle się to skończyło. czy mam wyrzuty sumienia? - NIE. wczorajszy dzień Był to jeden wielki znak zapytania. Po obudzeniu się wiedziałam, że muszę coś zjeść. dlaczego? -bo w tym momencie poczułam, że przekraczam granicę. Najłatwiej było by nic nie jeść, ale było zbyt ciężko. Już wstanie z łóżka było wyzwaniem. Tamtego dnia wstałam i planowo wypiłam szklankę wody i wykonałam trening z aplikacji "schudnij w 30 dni". Skończyłam i zmęczona położyłam się. Moje serduszko szybko biło, ale to akurat normalne i fajne uczucie. Ale nie mogłam już dłużej wytrzymać. Od samego rana czułam mdłości i kompletny brak siły ale w tamtym momencie to się nasiliło. Zrozumiałam, że moje ciało nie pozwoli mi na kontynuację. Postanowiłam, że wystarczy. Ale tak naprawdę nie miałam konkretnego planu na ten dzień. ...

2 dzień głodówki

Obraz
Dzisiaj znowu nic nie jadłam. Tak mi jest dobrze. Mam kontrolę, której od zawsze tak bardzo pragnę. Woda to jedyne czego potrzebuje. Pyszna orzeźwiająca woda bez kalorii. Czuje jak woda we mnie wlatuje. Czuje jak płynie do mojego żołądka. Czuje jak go zapełnia. Syci. Jestem taka lekka. Nie obciąża mnie żadne jedzenie , które by się w nim znajdowało. Panuje w nim pustka.  Sen Dużo śpię i odpowiada mi to. Budzik miałam ustawiony na 5:30. Grzecznie wstałam , wypiłam szklankę wody i poszłam biegać. Po powrocie ze szkoły już o 15:30 leżałam w łóżku. Nie minęło wiele czasu a ja już spałam. Uwielbiam spać.  Obudziłam się o 19:00. Odrobiłam lekcje i właśnie jestem.  Dni mijają szybko. To sprawia, że jest łatwo bo mam mało czasu na to żeby chociaż pomyśleć o tym żeby coś zjeść. Nie potrzebuje jedzenia. Mam tak , że jak śpię to potem łatwo mi usnąć w nocy. Mam tak od zawsze. Jak nawet któryś z domowników widzi że spałam 3 godzi...