Dużo ale mało
Nie sztuka jest mało jeść
Sztuką jest dużo ćwiczyć.
Od rana do wieczora dwa jabłka, cały dzień tylko kromka chleba , dzień bez jedzenia, dwa dni - to wszystko sprawia , że owszem chudniemy, ale przy braku ruchu taki sposób jedzenia tylko rozleniwia i wcale nie zazachę do tego żeby pójść poćwiczyć. Mało tego włącza myślenie "już i tak bardzo mało jem , więc nie muszę ćwiczyć". Jasne schudniemy ale czy to będzie takie ładne jędrne ciało któro codzienny oglądamy na thinspiracjach?
Piękny wygląd, piękne ciało, to właśnie to czego pragniemy najbardziej
Tylko czy leniwe krowy zasługują na perfekcję (absolutnie nikogo tak nie nazywam) moim zdaniem po prostu bez ciężkiej pracy nie ma efektów. Żeby było pięknie najpierw musi zaboleć. Musimy czuć całe sobą, że robimy wszystko, co w naszej mocy żeby osiągnąć cel.
ZŁOTY ŚRODEK
ĆWICZYĆ. Ćwiczyć jak najwięcej. W granicach rozsądku (przynajmniej na początku) ale jednak ostro. Mamy się spocić. Mamy dostać zadyszki! Mamy ćwiczyć mimo , że ciało ma dosyć. Mamy i pokazać ciału, że to my nim rządzimy i MAMY NAD NIM KONTROLĘ. Ćwicząc dużo łatwiej jest jeść mało ponieważ poświecamy czas w którym prawdopodobnie byśmy jadły na ćwiczenia. Im więcej ćwiczeń tym mniej zostaje na jedzenie. W czasie ćwiczeń nie myśli się "oo jak ja bym nawpychała się pączkow". W czasie ćwiczeń pragnie się tylko odpiczodpo i napojenia się (nawet przesadnego) wodą. Czystą, orzeźwiającą wodą.
Moja dieta.
Chcę jeść mało ale czesto. Często tzn w zależności od głodu. Jak poczuje głód, burczenie to znak, że trzeba zjeść. Nauczę się słuchać własnego organizmu. Bez liczenia kcal ale wszystko będzie lekkostrawne więc nie powinno mieć za dużo kcal. Wszędzie liczby. Kalorie. Kilogramy. Centymety. Wszystko dookoła nas. Wszystko nas otacza. Nie chcę o tym mysleć. Odcinam się od tego.
Dzisiejsze menu:
Koktajl zrobiony rano na cały dzień z truskawek , kefiru naturalnego i trochę twtwaro, który moim zdaniem niweluje kwaśny smak kefiru i po prostu sprawia , że jest bardziej syty i smaczny.
Popijałam go małymi szklankami w momencie w którym byłam głodna.Ćwiczenia:
Rano biegałam. Wracam do biegania i wiadomo - na początku małe kroczki. Wyszło na to , że był to marszobieg z czego 11% to był marsz (miałam jeden odpoczynek od biegu podczas którego szlam) i 89% bieg. Dystans 4 km.
Do tego wieczorem jeszcze wykonam lekkie ćwiczenia z aplikacji na telefon "schudnij w 30 dni"
A jak u was z ćwiczeniami?










o kochana! Nie usuwaj tego postu, za każdym razem jak nie będę miała motywacji do ćwiczeń to od razu przychodzę do niego! Kilka słów a bardzo mnie zmotywowały ! :*
OdpowiedzUsuńCieszę się , że moje słowa kogoś zmotywowały! Powodzenia ❤
OdpowiedzUsuń